In diesem Schuljahr wollten wir uns mit dem Thema- Ausgrenzen oder intergrieren-Jugendliche untersuchen den Beitritt Polens zur EU beschaeftigen. Dafuer suchten wir den Ort, der fuer dieses Unterfangen am Besten waere. Und das war Kreisau, in der Naehe von Wroclaw. Wir kennen diesen geschichtstraechtigen Ort schon von frueheren Begegnungen. Doch waren ja nicht alle Schueler/innen schon hier gewesen. Am 10.11.03 gegen 18 Uhr kamen wir ein wenig kaputt, aber mit guter Laune hier an. Ganz schnell bezogen wir unsere Zimmer und mussten dann auch gleich zum Abendbrot. Die erste Nacht war ruhig aber ziemlich kuehl. Dafuer waren die anderen Naechte lauter, aber genauso kalt.
Nach einigen Kennenlernspielen konnten wir fast jeden Namen einem Gesicht zuzuordnen.
Am naechsten Tag erkundeten wir Kreisau, was sehr interessant war. Natuerlich waren wir hier um auch zu arbeiten. Damit mussten wir am Nachmittag beginnen. Jede Gruppe fand sich zu einem Thema zusammen und ueberlegte ihre Vorgehensweise. Am Mittwoch war dann den ganzen Tag lang Gruppenarbeit angesagt. Das war sehr gut, da alle Gruppen sehr intensiv gearbeitet haben. Die Theatergruppe hatte viel Spass, aber es war auch sehr anstengend. Die Umfragegruppe war mutig und befragte einige Dorfbewohner bezueglich des Eintritts Polens in die EU. Es kamen sehr viele unterschiedliche Meinungen zustande. Die Sportgruppe dachte sich einige Spiele aus, die sie am Abend in der Sporthalle mit allen ausprobierte. Das war so lustig, dass viele Bilder geschossen wurden. Eine andere Gruppe beschaeftigte sich sehr intensiv mit der Stiftung Kreisau als eine internationale Begegnungsstaette, gerade fuer deutsche und polnische Jugendliche besonders gut geeignet, weil man viele Moeglichkeiten zum Arbeiten aber auch zum Erholen hat.
Um endlich mal richtig warm zu werden, ist ein Teil von uns abends in die Sauna gegangen, ein anderer Teil kaempfte sich warm und der Rest fror weiter.
Am Donnerstag fuhren wir nach Swidnica. Wir besuchten die Friedenskirche in diesem Ort. Danach hatten wir ein paar Stunden Zeit um die Umfragen durchzufuehren und um die Stadt auf eigene Faust zu erkunden. Das Beste und Abenteuerlichste allerdings war die Busfahrt von Swidnica nach Krzyzowa. Ein typischer polnischer Linienbus in der Hauptverkehrszeit ist ein Erlebnis wert, denn wir standen wie die Heringe zusammengequetscht ohne unnoetig viel zu atmen zwanzig Minuten darin. Wir haben selten so viel gelacht wie dort.
Es war ein gelungener sonniger Tag mit einer Ueberraschung am Ende! Wir froren sowieso schon immerzu und nun zu allem Unglueck fiel auch noch die Heizung aus und warmes Wasser gab es aufgrund einer Haverie auch nicht. Also mussten wir in der Turnhalle uns wieder warm kaempfen.
Am Freitag waren wir in Wroclaw. Wir hatten wunderschoenes Wetter, die Sonne schien und es war nicht ganz so kalt wie in Kreisau. Von den Friedensdiensleistenden in Kreisau bekamen wir eine ausgearbeitete Stadtralley. Damit hatten wir ca. zwei Stunden genug zu tun.
Es machte riesigen Spass. Eine Gruppe ging in ein typisch amerikanisches Restaurant mitten auf dem Rathausmarkt. Genudelt und mindestens ein Kilo schwerer verliessen sie es. Gegen 17 Uhr fuhren wir zurueck nach Kreisau. Eigentlich war Disko angesagt, aber so richtige Lust hatte keiner mehr, so benutzten viele wieder die Turnhalle um sich muede zu kaempfen. Ein paar andere speilten in der Cafeteria die „ Montagsmaler” und bewegten ihre Lachmuskeln so stark, dass sie Muskelkater bekamen.
Am Sonnabend war dann den ganzen Tag lang Gruppenarbeit angesagt. Das war zwar anstrengend, aber wir wollten so viel wie moeglich in den Computer einarbeiten, damit man zu Hause nicht mehr so viel zu arbeiten hatte. Gegen Abend praesentierten die eizelnen Gruppen ihre Ergebnisse. Es war recht interessant zu sehen, was die einzelnen Gruppen geleistet hatten. Aber nun war endlich Disko angesagt. Spass und Bewegung tat allen sehr gut. Eine letzte Nacht noch schlafen und dann ging es fuer die Meisten mit Wehmut nach Hause. Es war so schoen! Viele neue Freundschaften wurden geschlossen und wir waren ein verdammt gutes Team geworden. Am liebsten waeren wir noch laenger geblieben. Aber leider musste der Alltag in der Schule wieder los gehen.
Der Sonntag war der Abreisetag. Wir Storkower und Berliner fuhren den ganzen Tag, um dann zwar muede aber doch sehr zufrieden ins Bett zu fallen.
Wir freuen uns schon sehr auf unsere naechste Begegnung, die wir in Storkow durchfuehren wollen. Hoffentlich kommen alle wieder mit!
Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej
Rozważania m³odzieży polsko-niemieckiej
W tym roku szkolnym zajêliśmy siê tematem "Przystąpienie Polski do UE - rozważania m³odzieży polsko-niemieckiej". W tym celu szukaliśmy miejscowości, która dla tego tematu by³aby najlepsza. Okaza³a siê nią Krzyżowa, w pobliżu Wroc³awia. Znamy już tą historyczną miejscowość ze wcześniejszych spotkań. Aktualni uczestnicy jeszcze jednak tutaj nie byli. 10 listopada 2003 przed godziną 18 przybyliśmy na miejsce bardzo zmêczeni, ale w dobrych humorach. Bardzo szybko rozpakowaliśmy siê, a zaraz potem musieliśmy iść na kolacjê. Pierwsza noc by³a spokojna, ale bardzo zimna. Nastêpne noce by³y g³ośniejsze, ale tak samo zimne.
Po zabawach integracyjnych szybko poznaliśmy nowych kolegów.
Nastêpnego dnia poznawaliśmy Krzyżową, co okaza³o siê dla nas bardzo intetresujące. Oczywiście przybyliśmy tu, aby opracować nasz projekt. Pracê nad projektem rozpoczêliśmy drugiego dnia wieczorem. Uczestnicy dobrali siê w grupy tematyczne i przygotowali plan pracy. W środê ca³y dzień by³ zaplanowany na pracê w grupach. Wszystkie zespo³y pracowa³y intensywnie. Grupa teatralna dobrze siê bawi³a na zajêciach, ale jej praca by³a mêcząca. Grupa zajmująca siê ankietami by³a odważna i wypyta³a mieszkańców Krzyżowej o przystąpienie Polski do UE - zaobserwowano wiele różnych opini. Grupa sportowa wymyśli³a kilka zabaw, które zaprezentowa³a wieczorem na sali gimnastycznej. By³o bardzo weso³o i zrobiliśmy dużo ciekawych zdjêć. Kolejna grupa zajê³a siê intensywnie opisaniem Krzyżowej jako miejsca miêdzynardowych spotkań, które nadawa³o siê idealnie na spotkanie polskiej i niemieckiej m³odzieży, ponieważ by³o wiele możliwości do pracy i wypoczynku.
By³o nam ciep³o tylko wtedy, gdy szliśmy do sauny albo gdy graliśmy w siatkówkê w sali sportowej.
W czwartek pojechaliśmy do Świdnicy. Zwiedziliśmy tam Kośció³ Pokoju. Potem mieliśmy kilka godzin czasu, żeby przeprowadzać ankiety wśród mieszkańców miasta i poznać bliżej samo miasto. Podróż powrotna ze Świdnicy autobusem miejskim by³a pe³na przygód. Nasi niemieccy koledzy mieli okazjê przejechać siê typowym zat³oczonym polskim autobusem w godzinach szczytu. Wcześmiej nie śmialiśmy siê tyle, co podczas powrotu do ośrodka.
To by³ udany, s³oneczny dzień, i jak siê okaza³o, z niespodzianką na końcu! Późnym popo³udniem zawiod³o centralne ogrzewanie i nie by³o ciep³ej wody, wiêc musieliśmy rozgrzać siê grą w pi³kê w sali sportowej.
W piątek byliśmy na ca³odniowej wycieczce we Wroc³awiu. Mieliśmy piêkną pogodê, ca³y dzień świeci³o s³ońce i by³o ciep³o. Od dwóch studentów z Niemiec odbywających s³użbê wojskową dostaliśmy do rozwiązania quiz dotyczący Wroc³awia. Chodząc po mieście i oglądjąc zabytki miasta mi³o spêdziliśmy czas wraz z naszymi niemickimi kolegami.
Wspólnie spêdzone we Wroc³awiu chwile zapamiêtamy na d³ugo. Jedna z grup posz³a na obiad do typowej amerykańskiej restaruracji na rynku wroc³awskim, którą opuści³a syta i oko³o jednego kilograma ciêższa! Oko³o godziny 17 wyruszliśmy autokarem w drogê powrotną do Krzyżowej. Nasi niemieccy koledzy ponownie mogli poznać polską rzeczywistość - kilometrowe korki w centrum miasta. Na zaplanowaną na wieczór dyskotekê, z powodu zmêczenia, nikt nie mia³ ochoty, wiêc postanowiliśmy siê zrelaksować grą w siatkówkê na sali gimnastycznej. Kilka osób weso³o spêdza³o czas w kawiarni grając w kalambury, by³o dużo śmiechu.
Ca³a sobota by³a zaplanowana na pracê w grupach. Opracowywanie projektu by³o bardzo wyczerpujące, ale chcieliśmy zakończyć pracê, żeby szybko zaktualizować nasza stronê internetową. Wieczorem prezentowaliśmy efekty tygodniowej pracy. Prezentacja wszystkich grup tematycznych by³a interesująca i pouczająca. Wieczorem spêdziliśmy wspólnie pożegnalny wieczór. W sali klubowej pa³acu zorganizowaliśmy fantastyczną dyskotekê. Zabawa i ruch wysz³y wszystkim na dobre. W ostanią noc prawie nikt nie spa³, a rano po śniadaniu nastąpi³ smutny moment - rozstanie. By³o tak piêknie! Zawarliśmy wiele nowych przyjaźni i byliśmy bardzo zgraną grupą. Najchêtniej zostalibyśmy jeszcze d³użej, nikt nie chcia³ jechać do domu, ale niestety musieliśmy wrócić do codziennego, szkolnego życia.
Niedzela - dzień odjazu. W samo po³udnie wróciliśmy do Ostrowa, jednak każdy by³ jeszcze myślami w Krzyżowej.
Czekamy niecierpliwie na nasze kolejne spotkanie, które odbêdzie siê tym razem w Europaschule Storkow. Mamy nadziejê, że spotkamy siê w tym samym gronie.
Am nächsten Morgen standen wir gegen 7:00 Uhr auf, dann gab es auch schon Frühstück. Als wir dann mit dem Frühstück fertig waren, kam auch schon der Schulleiter Herr Knobloch und erzählte uns etwas über die Schule. Anschließend haben wir den Plan besprochen und ein paar Kennlernspiele gespielt. Auch hatten wir wieder Polnischunterricht, der wie immer sehr lustig war, denn schließlich machten die Schüler dies selbst. Am Nachmittag trafen wir uns in den Gruppen und arbeiteten weiter an unseren Projekten, die wir in Kreisau begannen. Nach einem reichhaltigen Abendbrot hatten wir ein Volleyballspiel gegen die Storkower Lehrer. Wir konnten sie sogar einmal besiegen.
Der Dienstag war sehr informativ gewesen. Am Morgen hatten wir wieder Polnischunterricht und Gruppenarbeit. Am Nachmittag aber, sind wir nach Berlin gefahren. Angekommen am Potsdamer Platz hatten wir erst einmal Freizeit. Dann sind wir in das Kino gegangen, wo sich jeder einen Film aussuchen konnte. Anschließend erkundeten wir, bei einer Stadtrundfahrt, Berlin bei Nacht. Wichtige Sehenswürdigkeiten, wie zum Beispiel das Brandenburger Tor oder der Reichstag blieben uns nicht verborgen. Als wir dann gegen Mitternacht wieder in Storkow waren sind alle sehr müde ins Bett gefallen.
Wir mussten aber schon am Mittwoch sehr früh aufstehen, denn wir sind nach Frankfurt(Oder) gefahren. Nach einem ausführlichen Stadtrundgang, die auch in die polnische Stadt Slubice führte, besuchten wir auch die Europauniversität Viadrina. Der Dezernent für Studentenangelegenheiten Morach führte eine fundierte Studienberatung durch, die vor allem für die polnischen Schüler sehr aufschlussreich war. Anschließend hatten wir ein bisschen Freizeit, um die Stadt auf eigene Faust zu erkunden. Wieder zurück in Storkow aßen wir Abendbrot und ließen den Abend mit einem Film ausklingen.
Am Donnerstagmorgen erzählte uns der Stadthistoriker Herr Zahn aus Storkow die Geschichte der Stadt. Dabei zeigte er uns auch wichtige Punkte aus der Storkower Geschichte bei einer Stadtführung. Der Nachmittag würde noch einmal arbeitsreich, denn die Gruppen bereiteten sich auf die Präsentation vor, die sich am Freitagnachmittag ereignete. Am Abend sahen wir noch einmal einen Film.
Am Freitag mussten wir wieder sehr früh aufstehen, da wir mit dem Bus nach Fürstenwalde(Spree) fuhren. Wir besichtigten, man glaube es kaum, die Stadt! Auch hier hatten wir wieder Freizeit. Danach gingen wir in das "Wasserparadies" Schwapp in Fürstenwalde. Am Nachmittag gab es dann die letzten Vorbereitungen auf die Präsentation, die dann im Anschluss stattfand. Dann am Abend machten wir eine Party im Irish Pub. Dort hatten wir viel Spaß beim Bowling und Tanzen. Zu Mitternacht kam der Höhepunkt dieses Abends, denn unsere Volleyballmannschaft spielten ein Freundschaftsspiel gegen die beste Mannschaft der Europaschule. Ratet mal wer gewonnen hat? Natürlich wir!
Das Aufstehen fiel uns dann am Sonnabend sehr schwer, aber die Notwendigkeit des Aufräumens und Saubermachens lies uns nicht weiterschlafen. Gegen Mittag verabschiedeten wir die Berliner und Ostrower am Bahnhof.
Nastepnego dnia wstalismy okolo godziny 7.00 i zjedlismy sniadanie. Po sniadaniu odwiedzil nas dyrektor Europaschule pan Knobloch, ktory opowiedzial nam troche o szkole. Nastepnie omowilismy plan naszego tygodniowego spotkania i staralismy sie poznac z nowymi uczestnikami bawiac sie i grajac. Mielismy tez lekcje jezyka polskiego, co jak zwykle bylo bardzo zabawne, poniewaz ucziowie sami te lekcje przygotowali. Po poludniu spotkalismy sie w takich samych grupach jak w Krzyzowej i pracowalismy nad zaczetymi tam projektami. Po sytej kolacji zagralismy mecz siatkowki przeciwko nauczycielom ze Storkow. Nawet raz z nimi zwyciezylismy! Wtorek byl bogaty w informacje. Rano mielismy lekcje jezyka polskiego oraz prace w grupach. Popoludniu pojechalismy do Berlina. Najpierw dotarlismy na Plac Poczdamski, gdzie mielismy chwile czasu wolnego. Pozniej poszlismy do kina, gdzie kazdy mogl wybrac sobie film wedlug swojego uznania. Na koncu zwiedzilismy w formie objazdowej Berlin noca i wazniejsze zabytki, takie jak Brama Brandenburska czy Parlament. Po poznym powrocie do Storkow, kolo polnocy, wszyscy poszlismy odrazu spac.
Niestety w srode musielismy bardzo wczesnie wstac, poniewaz mielismy zaplanowana wycieczke do Frankfirtu nad Odra. Po dokladnym zwiedzeniu miasta, ktore prowadzilo takze na strone Polska do Slubic, zwiedzilismy Europejski Uniwersytet Viadrina. Pan dziekan od spraw studenckich Morach, oprowadzil nas po uniwersytecie i udzielil nam wielu informacji na temat studiow, ktore jak sie okazalo, byly dla polskich uczniow bardzo pozyteczne. Nastepnie mielismy troche czasu wolnego na zwiedzanie miasta na wlasna reke. Po przybyciu do Storkow zjedlismy kolacje i zorganizowalismy wieczorek filmowy.
W czwartkowy ranek opowiedzial nam historyk ze Storkow, pan Zahn, historie miasta. Podczas zwiedzania miasta pokazal nam on tez najwazniejsze punkty z historii Storkow. Popoludnie bylo znowu bardzo pracowite, poniewaz grupy przygotowywaly sie do piatkowej prezentacji. Wieczorem obejzelismy jeszcze film. W piatek znowu bardzo wczesnie wstalismy, poniewaz w planie milelismy wyjazd autobusem do Fürstenwalde(Szprewa). "Zwiedzilismy miasto! Az trudno w to uwierzyc!". Tutaj tez mielismy czas wolny. Pozniej udalismy sie do "wodnego raju" Schwapp w Fürstenwalde. Popoludniu odbyly sie ostatnie przygotowania do prezentacji naszych projektow, ktora poznym popoludniem sie odbyla. Wieczorem natomiast, zorganizowalismy party w Irish Pub, gdzie bardzo dobrze bawilismy sie przy bowlingu i muzyce. O polnocy nadzedl glowny punkt tego wieczoru, nasza druzyna zagrala przyjacielski mecz siatkowki przeciwko druzynie z Europaschule. Zgadnijcie kto wygral!? Oczywiscie my!!!
Pobodka w niedziele przyszla nam z wielkim trudem, lecz obowiazek posprzatania, nie pozwolil nam spac dluzej. Okolo poludnia pozegnalismy berlinczykow i ostrowiakow na dworcu